Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa i nie wyrażam zgody na ich kopiowanie bez mojej wiedzy i zgody.
CHCESZ SKORZYSTAĆ - ZAPYTAJ PROSZĘ!

sobota, 27 sierpnia 2016

Pachnące zawieszki

Hej :)

Wczorajszy wieczór spędziłam na szyciu tych małych pachnących lawendą zawieszek.
Niby małe, niby proste, ale mimo wszystko zeszło z nimi troszkę.
Efekt mnie jednak bardzo zadowala tym bardziej, że uwielbiam takie pierdółki :) 

Myślę, że te lawendowe "pachnidełka" szybko się rozejdą po rodzinie.
A do szafy są jak znalazł :)



 




Sporo zdjęć, ale to dlatego że są różne.
Jedne mniejsze, drugie większe, ze stempelkami lub przyklejonymi serwetkami.
Poniżej wszystkie naraz.


I jak Wam się podobają?

Pozdrawiam Was cieplutko :*
Aga


53 komentarze:

  1. Baaardzo się podobają!
    I dużo, i śliczne, i pachnące... po prostu super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo się cieszę z tego, że wpadły Ci w oko. Jakbym miała takie zdolne rączki jak Twoje to pewnie na niektórych byłyby hafciki zamiast stempelków :) pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. kochana piękne są , bardzo mi się podobają szczególnie te z serduszkami no cud miód :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Anitko :) mnie chyba najbardziej te pasiaki z tym drewnianym guzikiem, takie najprostsze :*

      Usuń
  3. Ojej, jakie śliczne jeszcze pachnące lawendą, szczególnie te z serduszkami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, pracusiu, ale ich naprodukowałaś. Wszystkie świetne, rozejdą się niczym ciepłe bułeczki, ani się spostrzeżesz, bo zapach zwabi nie jednego, byle nie "mola ubraniowego". Ozdobiłaś je po swojemu, jak Ci w duszy grało i to powinnaś brać pod uwagę.)
    Pozdrowionka.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszeczkę :) ale 3 czy 4 się nie opłacało robić, bo jak jednej babci dam, to drugiej nie mogę pominąć :) A i mama chce, a może i teściowa się pokusi. Siostra też na pewno zabierze i jestem ciekawa czy zostanie mi choć jeden :) Pewnie będę szyć kolejne, ale już dla siebie :) Pozdrawiam cieplutko :*
      W poniedziałek zabieram je do mamy i już wiem, że pódą w świat. Ciekawe czy mi zostanie choć jeden.

      Usuń
  5. Bardzo eleganckie. Napracowałaś się porządnie. Sporo tych woreczków wyszło :))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kinia :) Sporo uszyłam, ale już wiem, że się rozejdą i pewnie dla mnie nie zostanie ani jeden. Pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń
  6. Super :) Są proste i urocze :)
    Ja z mojej obcięłam dosłownie gałązki, które uschły, pocięłam na kawałeczki i już gotowy zapach do szafki z włóczką :) Włożyłam do tiulowego woreczka z jakiejś biżuterii :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu :) A wiesz, że w ubiegłym roku miałam takie? Wtedy jeszcze nie miałam maszyny, więc zrobiłam tak samo jak opisujesz. Tylko lawendy niestety nie mam i muszę kupować. Pozdrawiam cieplutko :*

      Usuń
  7. Baardzo mi się podoba ! Uwielbiam zapach lawendy i uwielbiam pachnidełka ! Wspaniale je zaprojektowałaś :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że mi też się bardzo podobają, bo w rzeczywistości jeszcze lepiej się prezentują no i ten zapach :*

      Usuń
  8. Agnieszko! Śliczniutkie są te zawieszki a jaka duża ilość, uwielbiam zapach lawendy, Myślę że obdarowani będą na pewno się cieszyć - Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Krysiu :) cieszyli się i to bardzo. Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  9. Ależ tam musi pachnieć :) Śliczne zawieszki, urzekły mnie te z drewnianą naszywką "handmade" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też właśnie te najbardziej się podobają :)

      Usuń
  10. Ależ sie naszyłaś :) Co jedna, to ładniejsza. Mnie chyba najbardziej urzekają te z naklejonym motywem serwetkowym.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) troszkę się naszyłam, ale i sporo osób do obdarowania było, a i tak za mało :) pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  11. Agnieszko, wspaniałe drobiazgi. Moje faworytki to te ze stempelkiem "handmade". Ależ muszą pachnieć! No i będą jednocześnie piękna ozdobą. Takie drobiazgi właśnie tworzą niepowtarzalny klimat domu.
    Całuski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu :) też lubię właśnie takie drobiazgi, a jedną w paseczki synuś sobie wybrał i na kluczyku od bieliźniarki sobie powiesił. Chyba powoli zarażam Go takimi dodatkami. Pozdrowienia przesyłam :*

      Usuń
  12. Kochana, ale cudowności uszyłaś!!! Jestem zachwycona tak bardzo mi się podobają!!! Cieplutko pozdrawiam ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monia cieszy mnie to niesamowicie. Normalnie w piórka obrosłam :) Dziękuję bardzo i buziaki przesyłam :)

      Usuń
  13. Jako totalna analfabetka szyciowa saszetki lawendowe robię... z papieru;-) i bardzo Ci zazdroszczę takich ślicznych i pomysłowych woreczków. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu ja też robiłam z papieru albo z gotowych woreczków z organzy. Teraz mam maszynę, więc wykorzystuję jak umiem, a jeszcze rok temu również byłam analfabetką szyciową, obsługę maszyny pokazała mi babcia. Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  14. człowieka chwilkę nie ma, a tu już porobione takie cuda!!! jesteś niesamowita! zawieszki są przepiękne, jestem nimi zachwycona!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnie bardzo, ale to bardzo jest mi miło czytając taki komentarz. Dziękuję Aguś :)

      Usuń
  15. Świetne saszetki! Ich ilość powala :) Musiałaś się trochę napracować ale wszystkie są śliczne :)
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kamilko :) sporo i myślałam, że starczy, a wyszło i tak za mało :D pozdrawiam cieplutko :*

      Usuń
  16. Śliczne :) Zazdroszczę tych zapaszków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) zapaszki się rozeszły do tego stopnia, że został tylko jeden w pokoju chłopców :)

      Usuń
  17. Piękne są te zawieszki na pewno się spodobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodobały się i szybko rozeszły :) dziękuję Małgosiu za miłe słowa i odwiedzinki :)

      Usuń
  18. Wspaniałe zawieszki, będą ładnie pachniały:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Tatiano :) oj pachną, pachną i to jak :)

      Usuń
  19. Jak sie podoba ? Sa piekne, szkoda ze przez ekran lawedy nie czuc bo uwielbiam jej zapach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu bardzo dziękuję :) też lubię zapach lawendy i cieszę się ogromnie, że Ci się spodobały :)

      Usuń
  20. Uwielbiam zapach lawendy. Świetny hurcik przygotowałaś, będziesz miała co rozdawać. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alinko dziękuję bardzo :) całkiem sporo uszyłam, a okazało się, że i tak zabrakło. Ja nie mam ani jednej :) pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  21. Cudne wszystkie!!! Uwielbiam takie pachnidełka!:) Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kiniu :) ja też lubię i muszę uszyć następne :) pozdrowionka cieplutkie przesyłam :)

      Usuń
  22. Przeurocze są wszystkie. Gdybym miała wybrać, to nie wiedziałabym które. Ależ pachnące drobiazgi stworzyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Joasiu :) miło mi to czytać :*

      Usuń
  23. fajniusie te woreczki, zawędrowałam tu po raz pierwszy i już mi się podoba :)
    pozdrawiam i zapraszam do siebie, też od niedawna bloguję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) cieszę się, że Ci się u mnie podoba :) zaraz lecę do Ciebie :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :) Pozdrawiam Aga